3 listopada 2011

Prolog .

- Paula, Tośka pozwólcie do nas na chwilę.- padło z kuchni. 
Po chwili dwie piętnastolatki weszły do pomieszczenia w którym siedzieli rodzice Pauliny wraz z matką Tośki z tajemniczymi minami.
- Antonino rozmawiałam już z rodzicami Paulii, a teraz ty jej przekaż nowinę. Tylko proszę zachowajcie się w możliwie jak najspokojniejszy sposób.- Beata z tajemniczym uśmiechem skierowanym do brunetki, zwróciła się do córki.
- To tak - zaczęła Tośka -mam coś dla ciebie- dodała, podając koleżance kopertę.
-Co to jest? -padło niepewne pytanie.
- Sama zobacz - zaśmiała się Beata - nie bój się to nie gryzie, raczej powinno ci sie spodobać.
Paulina z ciekawością otworzyła pakunek i wyjęła z niego niewielki kartonik ze smyczą. Jej oczy w tym samym momencie zrobiły się ogromne z zaskoczenia i niedowierzając spojrzała pytająco na swoich rodziców, którzy na widok jej miny roześmieli się i pokiwali głowami potwierdzając w ten sposób podejrzenia dziewczyny.
- Zabieram cię z mamą na wakacyjną wycieczkę po Europie z Marsami - zawołała wesoło Tośka. - Tylko mi nie mów, że nie chcesz jechać. Mam już opracowany cały plan podróży i naprawdę nie mam ochoty zmieniać już w nim nic. - dodała wesoło widząc, że przyjaciółka nadal nie może nic z siebie wydobyć z zaskoczenie, patrząc co chwila to na trzymany przedmiot w rekach, to na dorosłych siedzących przy stole i na swoją przyjaciółkę.
Nagle z jej gardła wydobył się przeraźliwy pisk, a potem Paula złapała za ręce przyjaciółkę i zaczęła swój szalony taniec szczęścia po całej kuchni, śmiejąc się i krzycząc na  zmianę " dziękuję, dziękuję" i " nie wierzę".

__________________________________
Zaczynamy od nowa .
Nowe opowiadanie, nowe okoliczności.

Ayumi . < 3


1 komentarz:

  1. Fajnie się zaczyna; ]
    Pozdrawiam i czekam na 1 rozdział ; ]
    Gabi x DD

    OdpowiedzUsuń